JASIU DZIÓBEK - NAJLEPSZY LISTONOSZ W LESIE

Drodzy Rodzice i Kochane Dzieci, te małe i te całkiem duże, zapraszamy do spędzenia czasu z opowiadaniami, które chcielibyśmy ozdobić ilustracjami wykonanymi przez czytelników.

Publikację zaczynamy od przygód sympatycznego wróbelka Jasia Dzióbka, którego marzeniem jest pracować jako leśny listonosz. Jesteśmy pewni, że naszego bohatera pokochają nie tylko dzieci i rodzice, ale również wszyscy, którzy przeczytają jego przygody.

 

Wszystkim tym, którzy już się włączyli do naszej zabawy, dziękujemy bardzo za zaangażowanie i piękne ilustracje.

Dzięki Wam powstaje nietuzinkowe opowiadanie ilustrowane przez czytelników.

Zaczynamy publikację II części, w której poznacie przemądrzałego zająca Patryka Gumowe Ucho, dowiecie się też, o zniknięciu koguta Leopolda. A co przydarzy się Jasiowi Dzióbkowi? Niech to na razie pozostanie tajemnicą.

Mam nadzieję, że nie zabraknie Waszych ilustracji w drugiej części pt. "Leśna Poczta".

Zachęcam również dorosłych do stworzenia własnych prac. To byłaby wspaniała sprawa, gdyby opowiadanie o sympatycznym wróbelku zawierało ilustracje narysowane nie tylko przez dzieci.

 

Rysujcie, malujcie lub użyjcie dowolnej techniki plastycznej, aby wszyscy mogli zobaczyć, Wasze pomysły na ilustracje. Zróbcie zdjęcie Waszej pracy i prześlijcie na adres: 

 

zdrowolubek@zdrowolubek.pl

 

Na bieżąco będziemy zamieszczać je w tekście.

 

Pozdrawiam wszystkich sympatyków naszych opowiadań

Andrzej Gąsiorowski vel Pan Gąsioru

 



I CZĘŚĆ- W Malowniczym Lesie

  JASIU DZIÓBEK - NAJLEPSZY LISTONOSZ W LESIE      Rozdział I Kukuku-ryry-kuku       Przed niespotykanie elegancki kurnik w gospodarstwie położonym nieopodal lasu wyszedł dostojnym krokiem kogut Leopold. Był dumny z tego, że to właśnie on każdego dnia dawał sygnał do rozpoczęcia zajęć.       Machnął p...

więcej...

II CZĘŚĆ- Leśna Poczta

          Rozdział I Gdzie jest Leopold? Nad łąkami dawno już wstało pomarańczowożółte słońce, lecz w gospodarstwie pod lasem wciąż jeszcze panowała cisza. Zwykle o tej porze każdy jego mieszkaniec zdążył się umyć, zjeść śniadanie i przystąpić do swoich codziennych prac. Tym razem w całym obejściu nie było widać żywej duszy. Na...

więcej...